Tytuł tej wyjątkowej wystawy wywodzę ze spotkań z wybitnym muzeologiem prof. Kazimierzem Malinowskim. Profesor jeszcze w latach sześćdziesiątych uświadamiał nam studentom Toruńskiego Uniwersytetu rolę i wagę kulturową prywatnych kolekcji - tych wielkich królewskich czy rodowych polskiej magnaterii i szlachty, ale też tych pozornie nie mających istotnego znaczenia zbiorów mieszczańskich - lekarzy, prawników, bankierów, architektów, rzemieślników i artystów...
Mnie szczególnie zainteresowały zbiory - kolekcje prowincjonalne, najczęściej traktowane jako "izby pamięci", w których mogło znaleźć się właściwie wszystko co stanowiło o mentalności lokalnej ludności. Były to właściwie otwarte zbiory publiczne, najczęściej gromadzone przez nauczyciela, miłośnika kultury w lokalnej szkole. Wartość artystyczna nie musiała stanowić tu żadnego kryterium. Na ogół zbierano wszystko to co stanowiło przejaw ludzkiej aktywności twórczej, ale też różnego rodzaju "dziwa i kurioza natury", które niejednokrotnie traktowane były jako wyjątkowe dzieła sztuki. Ten rodzaj kolekcji jest pierwowzorem mojego długoletniego przedsięwzięcia. W Galerii Wymiany może więc znaleźć się każda "praca" niekoniecznie "artysty", która jest przejawem gestu mentalnego. Od początku mam w sobie przekonanie, ze w przyszłości może się okazać (co jest już faktem), że to właśnie te gesty mają dla wielu twórców wyjątkowe znaczenie kulturowe, bowiem zwolnione są na ogół z jakichkolwiek artystowskich kalkulacji. Powstały w wyniku aktualnych przesłanek twórczych poza interesownymi gestami czy też modami obowiązującymi w danej chwili. Są najczęściej bezinteresownym gestem prywatnym , potwierdzającym w swej intencji jedynie uszanowanie dla drugiej osoby ponieważ bywają na ogół oddane bliskiej osobie w momencie wyjątkowej okazji. Te właśnie "obiekty mentalne" mogą wypełnić naszą przestrzeń życiową - bywają z nami w intymnych sytuacjach. Często zżywają się z nami do końca życia. W zakodowanej w nich pamięci leży ich magiczna siła, która najczęściej ma postać skumulowanej energii. Liczę na to, że w przyszłości jej wyzwolenie może nastąpić nieprzewidzianie, już w innej okoliczności publicznego ujawnienia, jako autentyczne dzieło sztuki o niepospolitym znaczeniu.
Józef Robakowski /2003/
| prace plastyczne | teksty wizualne | fotografia | film | video art | performance | instalacja | dżwięk-obraz |
| artyści | kontakt | dokumentacja | english version | linki | o stronie |